Kącik Złamanych Piór
- Forum literackie

|
|
|
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
|
Autor |
Wiadomość |
Mała_mi
Gęsie Pióro
Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 133
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 18:33, 11 Kwi 2010 Temat postu: kap kap kap |
|
|
kap kap kap
to spadają krople złotych gwiazd
kap kap kap
nie to tylko dziura w dachu
a pada deszcz
zwykła skisła codzienna rzecz
kwaśne krople wrzynają się
pomiędzy strop
i wpadają do blaszanej misy
kap kap kap
brzęczy metaliczny strach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Hien
Różowy Dyktator Hieni
Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 1826
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: baszta przy wejściu do Piekła. Za bramą, pierwsza na lewo. Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:37, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
No cóż, może to zakrawa na nieuczciwe komentowanie, ale hiena nie miała ochoty zabierać się za niczyje inne wiersze. Hiena nie chce sobie nastroju psuć, a po Małej Mi spodziewa się, iż nie zepsuje hieniego nastroju. I słusznie zresztą.
Chociaż do wiersza hiena mogłaby mieć sporo różnych "ale" - jak chociażby niepotrzebne "nie" w czwartej linijce. Bez interpunkcji wygląda to niezbyt dobrze, a i bez tego "nie" byłoby zrozumiałe, iż są to dwa punkty widzenia - taki realistyczny i taki... no... wyobraźniowy, o. Taki, jak to artyści, mądre dzieci i inne takie stworzenia lubią. Ładnie tutaj ukazana ta sprzeczność, ale wydaje mi się, że można byłoby wiersz nieco rozbudować. Obecnie sprawia mi wrażenie raczej szkicu niż wiersza. Do pełni ładnego dialogu dwóch nierozumiejących się wzajemnie sposobów postrzegania, dodałabym jeszcze jedną kwestię wyobraźni i jedną realizmu. Na razie jest krótko i trochę... hm, łyso.
Hm. Ale faktycznie dźwięk kapania do blaszanej misy jest trochę przerażający. Hiena go nie lubi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą
Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Skarbonka Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 23:41, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Megalohienizm jakiś? << Brzęczy metaliczny strach >>, to taka całozdaniowa onomatopeja, która oddaje charakter wiersza. Nieskładne, z rymami i bez, ze złym doborem słownictwa. Otóż 'spadają krople złotych gwiazd' - zbyt łatwe, przewidywalne i banalne VS 'skisła codzienna rzecz' - kontrast nie wyszedł, bo są to zwykłe słowa, z nieudaną metaforą, po prostu nie udało się podtrzymać estetyki. Chociaż druga część pozwala mi zobrazować sytuację i świat przedstawiony. Poza tą jedną wadą, że wiersz jest brzydki i z pozoru prosty, kiczowaty, nie mam więcej pretensji. Skłania on bowiem do myślenia, pokazuje, że jest wielką metaforo-parabolo-alegorio-metonimią. Za to plus, za wykonanie minus.
Złote gwiazdy nie mają racji bytu. Wolałbym coś z konstelacji i ulewy drogi mlecznej. Przerobić formy czasownikowe i przeczytać od tyłu - zdecydowanie bardziej tajemniczy utwór.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|
|
|